piątek, 5 listopada 2010

Jesli mialabym podsumowac ostatni miesiac to zdecydownie postawilabym wielki plus w przelamaniu sie co do instytucji przedszkola,za odwage mego synka ktory pierwszy raz musial rozstac sie kazdego dnia ze mna,z ktora spedzal kazdy dzien swego dotychczasowego niezbyt dlugiego jeszcze zycia ;)
Postawilabym takze wielki minus za choroby,bo w ciagu ostatniego miesiaca nie bylo takiego tygodnia kiedy nie bylby chory,wlasciwie to przewija sie wszystko po kolei.

mam wrazenie,ze wraz z nastaniem czwartku,kiedy konczy sie tydzien-bo tu tydzien konczy sie w czwartek,przychodzi do nas choroba.
Nie inaczej bylo takze wczoraj..tym razem brzuszek,bolal i bolal..noc zawalona i jak zwykle temtperatura.

Mam nadzieje,ze wszystkie slowa wsparcia,ze 'to norma na poczatku' sie spelnia i z czasem przestanie nam chorowac robaczek,bo moja skromna apteczka w tym miesiacu przeksztalcila sie w magazyn z prawdziwego zdarzenia.

Brak komentarzy: