niedziela, 24 kwietnia 2011

wielkanocnie

Tej Wielkanocy z pewnością nie zapomnimy wszyscy.
Fares zrobił nam prezent i zaczął jeżdzić sam na rowerze (dwukołowym dla przypomnienia),nie pozwala aby go trzymać za uchwyt,widać że sprawia mu to ogromną radość..a dzisiejszy poranek spędzamy na świeżym powietrzu,korzystając z pięknej pogody i puszczając bańki małe i duże ;)

2 komentarze:

Madzialena pisze...

Wesołych Świąt :))

Eva pisze...

Spóźnionych wesołych. Zapraszam:
http://disconnected-from-reality.blogspot.com/