Jeżeli istnieje pojecie drifftingu rowerowego-bo tego pewna nie jestem,nie sprawdzalam,to moj syn z pewnoscia go uprawia.
Okazuje sie,ze wiosna trzeba zmienic opony nie tylko w samochodzie ale takze rowerze dziecka-zwlaszcza z tylu,bo sa zjechane do granic mozliwosci.
Postanowilam sie blizej przyjrzec temu zjawisku i okazuje sie,ze dziecko nie ma w sobie za grosz strachu natomiast nie brakuje mu ulanskiej fantazji ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz