Do predszkola wybralismy sie dopiero dzisiaj.
Opoznienie bylo spowodowane faktem,iz Faris lekko pociagal nosem,jakmy wszyscy zreszta.
Zatem dzis byl przelomowy moment bo oto po dlugiej przerwie rano odstawilismy dziecko do przedszkola.
Protestowal,a jakze.
Uronil kilka lez.
Dostal torebke cukierkow,aby poczestowac dzieci i szybko sie przelamal.
Jak go odbieralam twierdzil,ze bylo fajnie ale pewnie jutro rano zmieni zdanie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz