Śliczne słońce, ale od piątku Faris jest podziębiony.
Trochę cieknie z noska,trochę kaszlemy ale ogólnie nie jest żle..
Humor dopisuje i to najważniejsze ;)
Dostał w przedwczesnym urodzinowym prezencie aparat fotograficzny dla dzieci..niesamowita frajda.
Syn rozpoznaje pewna markę samochodów i ciągle powtarza HAMMA czyli w wolnym tłumaczeniu znaczy Hummer:))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz