środa, 14 kwietnia 2010

do dentysty marsz ;)

Dentyste dowiedzamy co czwartek,regularnie od 4 tygodni.
Musze napisac,ze Faris robi to z wielka przyjemnsocia.
Kiedy sadzam go w samochodzie od razu pyta gdzie jedziemy.
Kiedy uslyszy odpowiedz,ze do Pani dentystki to sie usmiecha.
Kiedy parkuje przed gabinetem,wysadzam go z fotelika pedem biegnie do srodka,otwiera wejsciowe drzwi,krzyczy dzin dobry i puka do drzwi gabinetu mowiac Fajiś juz jest :)
Kiedy nadchodzi nasza kolej,wchodzi,chce sam usiasc na fotelu i od razu otwiera szeroko buzke ;)

Po wizycie jest tak szczesliwy jak nigdy,mowi glosno dzenia i wychodzi do samochodu.
W drodze powrotnej nakleja sobie zawsze na policzki naklejki jakie dostaje w gabinecie za to,ze byl taki dzielny;)

Brak komentarzy: