Swieta minely raz dwa!
Faris zafascynowany potrawami pozniej narzekal ze brzuszek boli-to akurat norma w Swieta,prawda? ;)
Malowanie jajek nie bylo takie straszne.
W poniedzialek malowalismy znowu bo bylo egispkie Swieto Wiosny,a tradycja jest takze malowanie jajek ;)
Szkoda tylko,ze lany poniedzialek nie dal sie wykazac,bo pogoda nie dopisala.
Pistolet i jajka odlozone na lepsze/cieplejsze dni.I dobrze!
Po swietach jakos zabiegani jestesmy straszliwie.
Kwiecien miesiacem urodzin i wyjazdow.
Wczoraj byl jeden-do Parku Dinozaurow o czym napisze innym razem.
Dzisiaj jeden,jutro tez i w piatek i niedziele..
Faris wsiadajac do samochodu glosno protestowal ale co zrobic,taki jego los-dziecka w podrozy i na walizkach ;)
Moze kiedys to doceni? ;)..a moze wypomni :)
Wazne ze pogoda teraz dopisuje,a my korzystamy i wieczorem rowerujemy ;)
1 komentarz:
U mnie też pogody w świeta nie było.Lany Poniedziałek był lany naturalnie bo deszczem.Dobrze, że już po.
Miłego pedałowania.
Prześlij komentarz