ba nawet z bliska się ich nie obawia ;) głaska,daje cukierki,łapie za ogon..i tak od 2 tygodni odwiedzamy wszystkie konie na okolicznych polanach z torebka cukierków miętowych w ręku ;)
Jak tylko zbliżamy się do ogrodzenia to krzyczy "OĆ NU" bo NU to w jego mniemaniu koń :)
Kolejna pasja to traktor,lecz do tych woli się na razie nie zbliżać ;)
ale jak się uprze to nie ma mocnych i trzeba szukać jakiegoś ;)
Dziś byliśmy na stacji kolejowej i Faris w obawie żęby Wiki nie wpadła na tory co chwila ją dosuwał od krawędzi, a kiedy nie słuchała mowił "NU NU WIKI" hihi
Bardzo się zaprzyjażnili i teraz kiedy przechodzimy obok jej domu zatrzymuje się i mówi "DZYN DZYN WIKI"..słodziak z niego niesamowity;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz