niedziela, 7 marca 2010



Rowerek znaleziony i zakupiony.
Jak sie okazuje nie kazdy rower dla dziecka jest dobry.
Pierwszy kupowalismy przez internet,bez przymiezania,ot tak na oko czy ladnie wyglada.
Teraz sprawa miala sie nieco inaczej bo przeciez ma sam na nim jezdzic,a nie byc pchanym jak w przypadku poprzedniego.
Spooro przymiarek trzeba bylo dokonac,bo jak sie okazalo nie kazdy rower rowerowi rowny ;)
Jak sie okazalo,na nie kazdy mozna wsiasc i jezdzic nawet jesli posiada sie juz ta umiejetnosc.
Niektore naprawe bbyly oporne na pedalowanie a przeciez nie o to w tym chodzi.
Wkoncu trafilismy na ten wlasciwy.
Faris na niego wsiadl i pojechal..tak poprostu.
Nie marudzil,ze za wysoki,ze nie moze jechac etc..
Teraz codziennie cieszy sie z nowego nabytku,a my biegamy za nim..
Tak,tak..biegamy gdyz kola o rozmiarze 16" moga jednym obrotem rozpedzic sie niesamowicie a kontrole trzeba jeszcze jakas miec.
Zeby bylo msiesznie to w dzien w ktorym kupilismy rower spadl snieg :P
ale szybko zniknal..na cale szczescie !

1 komentarz:

Neskavka pisze...

Bardzo ładny rower.Pasuje do Fariska i widać, że on stanowi z nim monolit.
Miłego dnia.