Od dwóch dni wieje wiatr,na tyle silny, że ostatnio Farisa omal nie zabrał ze sobą :))
Stanął na piętach i pewnie gdyby go tatuś nie złapał to leżałby na chodniku - nowe doświadczenie. Mimo tego incydentu nie przeszkadza mu spacerowanie w taka pogodę bo fakt słoneczko świeci nieprzyzwoicie ;)
Dodam dla zainteresowanych ze wczoraj będąc w jednym z niemieckich sklepów z zabawkami zauważyłam ,że puzzle niemieckiej firmy które kupiłam Farisowi w carrefourze Maadi w Kairze były znacznie tańsze w Egipcie niż w Niemczech :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz