Kiedy zabieram go na spacer przed zachodem nie omieszka po wyjsciu z domu lamentowac,ze jest ahh i ostentacyjnie zakrywac twarzy i glowy,bez czapki ani rusz-rzecz jasna!Zatem woli spedzac czas w domu i nawet nie narzeka z tego powodu.Wychodzimy najczesciej dopiero po 20 co sprawia- jak sie okazalo,.niesamowita frajde bo pod oslona nocy lepiej prezentuaj sie wszystkie lampki,swiatelka zawieszone na domach,balkonach i meczetach i sklepach..cala gama kolorow ktora wprawia Farisa w trans zachwytu ;)
a skoro siedzimy w domu to i zabawy trzeba wymyslac co rusz nowe ;)
I tak ostatnio kroluje wsrod zabaw "kolko graniaste" choc czasem oszukuje i upada zanim powiem BEC..potrafi krecic sie w nieskonczonosc doprowadzajac mnie do zawrotow glowy ;)Natomiast na dzis wymyslilismy zbawe farbkami!
Wczesniej tego nie praktykowlaismy z obawy o meble,dywany i sciany..ale teraz skoro jestesmy w egipcie to mozna wszystko,gdyz warunki domowe ku temu sprzyjaja ;)
Np jest miejsce aby jezdzic rowerkiem po domu a ze wszedzie szeroko to nie ma wiekszych problemow aby wjechac do lazienki czy kuchni ;)
Korytarz dlugi wiec mozna grac w pilke z tata..a jak che zaczerpnac powietrza to zamiast wychodzic na dwor woli opcje balkonowa ;) Spodobalo sie od momentu kiedy zaczal mi pomagac czyscic balkon..a wiadomo,tam gdzie woda tam mnostwo frajdy !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz