Skonczyla sie era mamy,poszlam w odstawke :(
Teraz kroluje tato-we wszystkim...zabawa,ogladanie bajek,karmienie,chodzenie na spacerki i kapiel..ja ewentulanie moge polozyc spac swojego maluszka,ale od samego rana do poznego wieczora jestem w cieniu..niby dobrze,odpoczywam ale teskni mi sie za moim baczkiem;)
Zaczal duzo mowic,nawijac jak katarynka wrecz..nie placze juz jezykow,zatem jak mowi-to w jednym ;) slownictwo sie wzbogacilo a wiec pamiec lepsza, przez co pamieta wszystko-doslownie!
Uwielbia kiedy zadaje mu pytanie i on szuka na nie odpowiedzi,kiedy pytam gdzie co sie znajduje na obrazku,kiedy ogladamy razem ksiazeczki i On za zaciekawieniem mowi co widzi na obrazku...
Stal sie obserwatorem Ksiezyca..co wieczor go wypatruje zeby wskazac na niebie blyszczacy obiekt i powiedziec "widzis ,hena amar"..
..a dzis przekonywal mnie ze kura znoszaca jajka-taka zabawka,to nic innego jak samolot ;) dlaczego? mial na wszystko wyjasnienie,podniosl skrzydal i pomachal nimi,zatem zadnych wiecej watpliwosci..kura to samolot :))
Na chwile obecna Fares stal sie fanem zabawy "kolko graniaste"..krecimy sie spiewajac i na koncu zaliczajac podloge i tak raz za razem dopoki pupa nie zacznie go bolec ;)POd koniec jest juz czesto zmeczony,a wiec upada zanim dojde do polowy wierszyka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz