Kochanie moje odstawia samowolnie nocnik,bo ten jest la dzidzi-jak twierdzi ;)
Faris na pytanie czy jest maly odpowiada,ze jest duzy.
Chwile pozniej prosi o cycusia,wiec mowie jestes juz przeciez duzy.
Na co on odpowiada "nie,nie,Fajis maly".
Skoro maly to mowie "choc zalozymy pampersa".
I w tym momencie konsternacja,dac sobie zalozyc czy nie?
Wszakze nienawidzi pampkow,ale wizja cycusia bardzo kusi ;)
Z pieska przemienil sie w konika,galopuje po calym domu.
Przeziebienie przemija,na cale szczescie.
W niepamiec odchodzi siedzenie w domu,a wizja spedzenia dnia ze swoja przyjaciolka spedza sen z powiek ;)
Powtarza coraz wiecej.
Rozumie wiecej.
Dzis zapytany czy napije sie herbaty,odpowiedzial ze tak.
Zapytalam takze tate Farisak ale ten odmowil.
Jakiez bylo nasze zdziwienie kiedy Faris zapytal "czemu nie chcesz?"
Po czym zaczal go usilnie namawiac.
Dla swietego spokoju tata napil sie herbaty ;)
1 komentarz:
Zapisuj kochana wszystko co najzabawniejsze, nagrywaj słodkie paplanie synka, rób miliony zdjęć. Przyjdzie taki moment jak z moją nastoletnią córką, gdy usiądziecie razem wyciągniecie wszyściutkie albumy, nagrania i co jeszcze będziecie mieć i uśmiejecie się razem do łez i będziecie wspominać :) Szkoda, że kiedyś nie było blogów a ja tak wszystkiego nie zapisywałam... Pozdrawiam cieplutko i czekam na dalsze wieści o Farisku :) Takie małe dzieci są najsłodsze :)
Prześlij komentarz