czwartek, 13 maja 2010

fascynacje

Ostatnio troche podziebiony,Faris przyjmowal syrop na przeziebienie.
Zazwyczaj,co bylo tradycja juz niemalze uciekal i chowal sie tym samym protestujac chec polkniecia,bez krzyku tez sie nie obylo ;)
Wczoraj ku naszemu zdumieniu zobaczyl aplikator i sam chcial sobie wstrzyknac do gardla syrop..i tak przez caly dzien :)
Chyba wydoroslal ;)

Fascynacje.
Ostatnio zauwazylam diwe bardzo szczegolne.
Pierwsza jest zagladanie do sedesu jak woda splywa.
Druga to dosc znana telewizyjna reklama,ktora doprowadza go do ataku smiechu.
Sami zobaczcie.

Brak komentarzy: