czwartek, 27 maja 2010

W niedziele pojechalismy raz jeszcze do cyrku.
Nie mialam zbytniej ochoty ale co tam,rozrywka przede wszystkim ;)
Okazalo sie,ze nie bylo wcale tak zle!
Bylo wiecej zwierzat,wiecej profesjonalistow i naprawde nie zalowalam tego popoludnia spedzonego pod namiotem ;)
W przerwie przejazdzka wielbladem,puszczanie wielgachnych baniek..super!

Wczoraj byl dzien mamy i dostalam mega buziaka i stokrotke i husteczke higieniczna :P

Brak komentarzy: