poniedziałek, 28 czerwca 2010

pierwsze..

Goraca niedziela,nad wode jednak za szybko,pamietajac sytuacje znad morza kiedy Faris pchal sie do zimnej wody sklonily nas do zorganizowania wycieczki.

pierwsza przejazdzka kolejka,wielkie marzenie Farisa ale strach zawsze go powstrzymywal,
pierwsze karmienie slonia,caly dzien przezywal ze slon jadl mu z raczki jabluszka,
pierwsze spotkanie z tygrysem oko w oko w oko,bo odziwo choc to nie pierwsza wizyta w zoo to za kazdym razem wieksze zwierzeta spaly ;)

2 komentarze:

Nivejka pisze...

Pierwsze karmienie słonia... jak to cudownie egzotycznie brzmi:)

żurawina pisze...

prawda,zwlaszcza ze popelnione w niemieckim zoo ;)