Pogoda nie dopisala.
Siedzimy w domu..wczoraj,zeby uniknac wyrzuow sumienia zabralismy nasza pocieche do parku rozrywki,a pozniej pozwolilismy jej nawet samodzielnie wybrac prezent,z pelna swiadomoscia kosztow jakie nas moga czekac ;)
Zlitowalo sie dziecko i nie dalo nam zbytnio po kieszeni ;)
W planach byl PADENEN..czyli spiderman ale ekspedientka stwierdzila,ze mamy jakies dziwne dziecko,bo teraz spiderman wcale nie jest na czasie...coz o gustach sie nie dyskutuje ;)
..a dzis zakupilam zapas plasteliny i tworzyslismy samochody,palmy,kotki weze i krzeselka,etc..
Faris bardzo duzo pamieta i oszukac sie tak latwo nie da..choc mielismy cicha nadzieje,ze nie nadejdzie ta chwila tak szybko,,ale jednak.
Gadula straszna,tworzy historie i najlpeiej na swiecie udaje..glownie to,ze goni go smok ;)
..bo smoki tez sa fajne ;)jak twierdzi najmlodszy w rodzinie.
I choc codziennie pada deszcz,zawsze rano staje na swoim krzeselku aby zerknac przez okno i zobaczyc czy pada deszcz...dzis rano uslyszalam..nie pada,oooo ale fajnie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz