czwartek, 3 czerwca 2010

Pogoda nie rozpieszcza
Faris juz 3 dzien w domu i tylko czekac kiedy oszaleje do reszty ;)
Juz naprawde nie wiele brakuje.
Chodzi tylko i sprawdza czy jeszcze pada a na razie konca deszczu nie widac.

Wczoraj wieczorem przeszlismy na wyzszy etap doroslosci.
Polozylam Fariska do lozka,poprosil o misia,przeczytalismy bajeczke po czym dostal buziaka w czolko,zyczenia dobrej nocki i milych snow.
Zapytalam czy bedzie teraz spal sam,a mam wyjdzie.
Pokiwal glowa z aprobata,wiec tak tez zrobilam..i po paru minutach nocne elfiki zrobily swoje ;)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

"nocne elfiki".. smoki i babajagi.. nie wiesz jak to jest..;)
buźki:*