środa, 15 września 2010

hadana

..znaczy przedszkole.
Pare tygodni wstecz sadzilismy,ze jednak zapisanie dziecka nie byloby takie zle..no ale w Egipcie mozna dopiero od skonczonego 4 roku zycia..tymczasem dzieci niekwaligikujace sie sa odsylane do tzw baby class w ktorych nie robi sie nic..procz zabawy oczywiscie.
No niby nie takie fajne bo co tu siedzie w takiej przechowalni doslownie,ale..wczoraj bedac na placu zauwazylismy ze nasz szkrab nie integruje sie juz tak ochoczo z dziecmi.
W ciagu tygodnie poprostu wygasl.
Owszem bawil sie ale sam,z dala od innych co nieco nas zasmucilo,bo kto czyta nasze zapiski ten wie,ze Faris do spokojnych nie nalezy,a raczej nie nalezal.
Popijajac poranna kawe postanowilismy,ze troche pozwiedzamy okoliczne przedszkola..wszakze semstr sie zaczyna 19 wrzesnia to raczej szanse nikle na jakis zapis,ale mze gdzies,cos,chocby na kilka godzin tygodniowo,zeby oswoic troche to nasz dziecko i mze podszkolic jezyka,bo sadzimy ze to ochlodzenie moze byc wlasnie spowodowane faktem,ze dzieci go nie rozumieja choc on je tak.
Pierwsza szkola ja od bramy zadowolona,maz stopuje mowiac poczekaj az zobaczysz wszystko ;)wporzadku.
Plac super,klasy super,lazienki tez,baseny sa-choc zima za pasem ;)
ale sie ciesze,rozmowa z nauczycielka..tak maja jeszcze miejsce dla nas,testy mlodego z wiedzy i zasobu slownictwa oraz wykluczenia wszelkich chorob udany.
Oprowadzeni zostalismy po obiektach i pozostawieni z przemysleniami.
Dlugo to nie trwalo,bo kiedy zobaczylismy mine Farisa,jego usmiech i zadowolenie to nie bylo dyskusji..choc wiem,ze nie zdaje sobie sprawy do konca co go czeka,ale mam nadzieje,ze mu sie tam spodoba.
Pewne zaskoczenie nas spotkalo kiedy przy zapisie dostalismy pakiet ksiazek dla dziecka na czas nauki-sztuk 10.
Hmm czyli nie bedize to taka zabawa i przechowalnia jaka do tej pory widzielismy..i tu sie troche przerazilam,bo mialam wrazenie ze przez pomylke dalismy dziecko na uniwersytet.
Pani nauczycielka wyjasniela,ze dzieci w tym czasie sa bardzo chlonace wiedze,zatem poprzez zabawe beda im to wprowadzac.
Pierwszy dzien trzeba stawic sie w komplecie,dziecko oglada wszystko,nauczyciele tlumacza rodzicom co zamierzaja zrobic etc.
Kolejny tydzien dzieci przychodza tylko na 2 godziny dziennie-zeby sie przystosowac.
Kolejne tygodnie sa po 4 godziny dzienie,a pozniej 6.
Przedszkole rozpoczyna sie 8 rano i na szczescie mzna wczesniej odebrac pociechy,bo jakos sobie nie wyobrazam,ze moje szczescie bedzie tak dlugo beze mnie poza domem.

Warto dodac,ze mielismy niesamowity ubaw u fotograda,bo przeciez przedszkolak potrzebuje zdjec do podania ;)
Faris wyglupial sie strzelajac miny za kazdym razem kiedy fotograf odchodzil aby pstryknac zdjecie ;)
I tu podziwiam fotografow za cierpliwosc ;)
..do podania o baby class trzeba bylo zalaczyc 8 zdjec i 4 akty urodzenia ;)

2 komentarze:

Neskavka pisze...

Ile?
8 zdjęć i 4 metryki? Niezła papierologia.Ciekawe do czego im to potrzebne?
Coś mi się wydaje,że czeka Cię teraz ciężki czas.Ja pierwsze dni w przedszkolu córki,przepłakałam.Z tęsknoty.
Będzie dobrze.

AlfMaLaak pisze...

Teraz to będzie płacz...ale mamusi a nie synka, wreszcie się od matki odczepi i zasmakuje wolności ;)