czwartek, 16 września 2010

No i sie zaczelo.
Przedszkole spedza mi sen z powiek.
Dzisiejsza byla do niczego,bo jedyne co moglam to patrzec na mojego spioszka,ktory zaraz wyleci z domu i z tym wielkiego problemu nie mam,natomiast zdaje sobie sprawe,ze o ile rozumie wiele po arabsku to mowi znacznie mniej i zeby nie czekac do rozpoczecia jak to bedzie postanowilam sie wziasc odrobine chociaz za jego arabski,podstawowe zwroty ktore zna ale wybiera ich zamienniki w polskim znaczeniu,bedzie latwiej aby dzieci go zrozumialy,no i oczywiscie kolory po arabsku i liczenie,bo z liczeniem z pamieci problemow nie ma.
Ostatnio bedac w euforii,ze liczy do 5 po polsku nauczylam go liczyc tez do 5 po arabsku,polskie liczby wzrosly do 8..a o ile powiedziec w pamieci potrafi o tyle juz liczyc pokazujac nie bardzo.
Zostalo jakies 10 dni do przedszkola,wiec ostro zabieramy sie do pracy ;)

..a mialo byc przyjemnie i bezstresowo,tymczasem mam wrazenie ze szukujemy sie prawie jak na studia :/

3 komentarze:

Margaux pisze...

Nie musisz go uczyc arabskiego...o sie tego jezyka nauczy w sekundzie...nawet nie wiesz jak szybko:)a polski stanie sie tym drugim jezykiem...Jak na moj smak to nawet za szybko ;) :))

żurawina pisze...

no wlasnie cale to przedszkole ma sluzyc temu aby nauczyl sie jezyka,bo sadze ze ma to wplyw na jego relacje z tutejszymi dziecmi..niestety jesli czegos nie rozumieja,nie akceptuja..poza tym jezyk nas nieco goni,bo jezeli wybierze sie tu do przedszkola na przyszly rok to powinnien juz znac jezyk,w wieku 4 lat zaczyna sie nauka pisania i czytania,dosc szybko niestety/stety.
Zobaczymy jak to bedzie,mamy nadzieje,ze staly kontakt z tymi samymi dziecmi moze wplynac na niego pozytywnie,bo chyba tego mu brakuje..ale nie bedziemy naciskac jesli nie spodoba mu sie tam.

Neskavka pisze...

Też mi się wydaje,że w środowisku dzieci złapie język wyjątkowo szybko.Dzieci się świetnie dogadują nie tylko za pomocą mowy.Będzie dobrze.