niedziela, 17 października 2010

homework

Po tygodniowej przerwie spowodowanej choroba dziecko wrocilo do przedszkola.
Nie obylo sie bez manifestacji uczuc i sily w postaci uczepienia sie mej nogi ;)
Po jakims czasie sie uspokoil i bylo ok.
Kiedy odbieralam Go z przedszkola byl usmiechnieta,chetnie sie zegnal i odchodzil z usmiechem na ustach.
Wspominalam,ze przy zapisach do przedszkola zostalismy obdarowani torba pelna ksiazek.
Wszyscy wookolo twierdzili,ze to tylko 'sciema'.
Dzis jednak okazalo sie ,ze nie tak do konca.
W plecaku znalazlam dwa podreczniki jeden do arabskiego drugi angielskiego.
W zeszycie masa zapisow co bylo przerabiane,co trzeba nadrobic plus biezace lekcje.

..a gdzie zabawa?

2 komentarze:

Nivejka pisze...

No niestety... Wymagania rosną. dzieci muszą się uczyć od przedszkola. Nie wiem czy to dobrze czy źle, nie mnie oceniać poczynania władz oświatowych (mam na myśli nasze) ale coś chyba jest nie tak. Dziecko to dziecko i ma prawo a nawet obowiązek bawić się!

żurawina pisze...

Poniekad masz racje Nivejko..w Egipcie istnieje ustawa zabraniajaca tak wczesnego nauczania ale kazdy robi ped do wiedzy..na szczescie wszystko w formie zabawy i bez wikeszych trudow ;)