sobota, 18 lipca 2009

Dziś kupiliśmy pierwsze kalosze,choć lato to chyba nie najlepsza pora na tego typu zakupy:P jednak w tym roku więcej deszcze niż słońca zatem kalosze są jak najbardziej na miejscu; ) Na początku nie podobały się bo zbyt twarde,ale kiedy pozwoliłam pierwszy raz wejść do kałuży i nie krzyczałam :)) Faris pokochał kalosze od razu:) O ściągnięciu nie było mowy ;) Byliśmy na grillu zatem w taką pogodę mógł śmiało biegać po trawie co było niesamowitą frajdą ;)



Ostatnio przestawił sobie zegarek i wstaje między 7-9 ale ale chodzi spać o 22 ..jest godzina 22:49 a on nadal na chodzie :((

Brak komentarzy: