Wczoraj Farisek pierwszy raz W TYM roku się kąpał ;)
Aż dziwne..16 lipiec ale cóż taka pogoda..jak zobaczył tylko wodę z samochodu tak nie mógł się opanować ze szczęścia :) Mimo ,że cały dygotał i siniał wręcz,nie chciał pod żadnym pozorem wyjść z wody ;) na szczęście przy ubieraniu i odchodzeniu nie było zbędnych płaczów ;) powiedział "bye bye maya" i puścił bużkę przeczuwając chyba że jeszcze tu wróci ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz