poniedziałek, 20 lipca 2009

światełko w tunelu ;)

Rano udało nam się przyłapać latorośl na produkcji czegoś grubszego ;) szybka akcja,nocnik pod niego i tak zobaczył swój pierwszy stolec..wiem nie apetyczne ale jak dla mnie pokrzepiające a dla niego wielkie zdziwienie :))
Cały dzień walk,raczej może porażek i mokrych majtek..ale postanowiłam przyjąć inna strategię gdyż przeczytałam,że dziecko ma problem z określeniem kiedy chce siusiu,u nas zazwyczaj mówił kiedy już mu ciekło po nogach,zatem za póżno,stanowczo za póżno..podobno (wg tych opinii) dziecko "wchodzące z pampka" nie musi kontrolować kiedy chce siusiu bo nie ma to większego znaczenia,a przynajmniej nie miało do pory zrzucenia pieluchy..trzeba dać czas..choć niektóre statystki przerażają np kilka miesięcy moczenia majtek etc..ale o godzinie 20 nastąpił przełom ;)
Maluch latał bez majtek po domu,nagle złapał się za jajeczka i spojrzał w moim kieunku..czekałam tylko na taki gest :)) więc mówię "siusiu? to chodż szybko na nocnik" tyle zdarzył szybko podejść trzymając jajeczka w ręce,usiąść i nocnik zagrał melodię jakżę kojącą dla moich uszu ;)))


będzie dobrze!
nie damy się tak łatwo ;) a co!

Brak komentarzy: