Kazde dziecko powinno wiedziec jak sie nazywa.
Niestety nie wszystkie imiona sa tak proste aby latwo wpadly do glowy.
Najczesciej na pytanie MIN FARES (czyli,kto jest Fares) rzucal palec skierowany w swoim kierunku.
Faris,ktorego imie w wymowie arabskiej brzmi Fares mial z tym klopoty.
Nie wszystkie arabskie imiona mozna skrocic.
Jego akurat nie mozna,wiec zastosowalismy polska metode i tak od Fares powstalo kilka zdrobnien,ktore sa stosowane przez obie rodziny-Farisek,Farulka,Farisiek,Fariś.
Od paru dni sam siebie nazywa Fajiś,jako ze przestal wymawiac R.
Zdarza sie.
Z zasypianiem jest coraz lepiej,choc jak wspomnialam,tata zaklocil nasz tryb.
Na chwile obecna zawsze kiedy idziemy spac,Faris mowi ze nie chce.
Powtarza postulat raz jeszcze upewniajac sie czy oby czasem sie nic nie zmienilo.
Po czym kladzie sie.Wierci.Czasem poplakuje.Po paru minutach nie widzac posluchu przychodzi i kladzie sie kolo mnie.Zasypia w pare minut.
Nocne karmienie takze odeszlo do lamusa.
Mama sie kontroluje i druga noc za nami,ktora nie byla taka zla.
Moj sen o niekarmieniu zaczyna sie spelniac ;)
Cala ta historia z zasypianiem ma takze inne plusy.
Drzemki sa regularne,czy tego chce czy nie.
Przez co tryb dnia jest scisle ustalony i to mi pasuje.
Jak sobie przypomne te pozne wstawanie i pozne chodzenie spac,czekanie kiedy bedzie gotowy to az mi sie slabo robi.
Dzis dostal od taty pociag-Thomasa,ktorego co paawda oglada ale wiekszej uwagi do jego imienia nie przywiazuje.
Kolejka,a dokladnie lokomotywa poszla wlasnie spac razem z nim.
Kolejny strzal w dziesiatke,jesli chodzi o prezent.
Ogolnie mozna powiedziec,ze dlugo nie trzeba glowkowac co by sie mu spodobalo.
Zasada jest jedna,musi to byc srodek lokomocji ;)
2 komentarze:
też lubię środki lokomocji:)
po polsku to sie wszystko da skrucic ;)) i dobrze, bo zeby nie wiem z jakiego kraju imie pochodzilo, to zawsze da sie go zrobic na nasze :)))))
Prześlij komentarz