czwartek, 17 grudnia 2009

zbieranie muszelek w Būr Saʻīd

Dotarlismy takze i tu.
Port Said urzekl nas swoja architektura.
Kanalem,ktory niby widzimy na codzien u siebie,ale tu wyglada jakos inaczej.
Plaza nia majaca konca i tonami muszelek zalegajcaych na niej.
Jak widac nie wszyscy interesuja sie ich zbieraniem,my nie moglismy sie powstrzymac.
Gdyby ktos zapytal czy chcialabym tam mieszkac,bez wachanie odpowiedzialabym ze absolutnie TAK!

4 komentarze:

Neskavka pisze...

Też bym zbierała muszelki.Takie własnoręcznie zebrane mają inne kolory,kształty i nawet zapach.

Nivejka pisze...

Tyle muszli???? Raj dla mojej córci. Koniecznie muszę jej to zdjęcie pokazać;)))
Pozdrawiam:)

Margaux pisze...

i ja bym zbierala ...potem w duzym sloju dekoracyjnie by to gdzies w domu postawila :))))

Ja pisze...

w Kairze też masa muszli jest. na całej pustyni zresztą, bo to przecież ocean kiedyś był. ale nie są aż tak duże.