Zmienilismy adres bloga.
Mamy nadzieje,ze wszyscy dotra bez problemu.
Z domowych wiesci:
Tato wrocil.
Wydarzenie dnia.
Faris postanowil sie kompletnie zdezorganizowac.
Nie dziwie sie po czesci.
Dla takiego malucha,nie widziec taty przez 3 tygodnie to sporo.
Pomimo,ze nie okazywal tesknoty,wyjazd przeszedl na porzadek dzienny to i tak czul pustke.
Dzis byla tylko i wylacznie radosc.
Plakala za to mama,czyli Ja ;)
Bo to jej,czyli mi przyszlo walczyc z drzemkami,ktore szly opornie.
Jak tu spac skoro atrakcja dnia siedzi w salonie.
Po co marnowac czas,skoro mozna sie bawic bez przerwy.
Tata nie mial dzis wytchnienia ;)
Zmeczony podroza przysypial podczas zabaw, co nie uszlo uwadze Farisa, ktory jednym potrzachnieciem doprowadzal go do stanu uzywalnosci,ze tak to nazwe ;)
3 komentarze:
Ja bym zagoniła do drzemki Tatusia z Farisem.Miałabyś gwarancję szybkiego zaśnięcia...
przez chwile tez tak myslalam,ale Farisowi tata na chwile obecna kojarzy sie z zabwa.
Aaaaa...no tak.
Prześlij komentarz