Chcę już chcę i nie mogę się doczekać kiedy Faris będzie wreszcie mówił, na tyle że można prowadzić konstruktywną (w miarę na początek ;)) dyskusję..wiem,wiem..pózniej będę narzekać kiedy w końcu przestanie tyle mówić,jak widać taka zmienna natura niecierpliwej matki :))
Chcę mu opowiadać o otaczającym nas świecie,pokazywać,odpowiadać na nurtujące go pytania,czytać bajki na dobranoc,bo na razie kończy się na szybkim przewróceniu stron w poszukiwaniu auta :)
Jeszcze trochę poczekam,ciekawe jak długo jeszcze..pozostaje siedzenie na podłodze i zabawa resorakami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz