sobota, 30 maja 2009

Żyjemy w krainie deszczowców,naprawdę!!
Od paru dni nic tylko pada,że też tak może bez przerwy?!
Tatuś dostał depresji a Faris póki co się trzyma,a może raczej póki są zabawki,
które jeszcze mu się nie znudziły i dorośli którzy chcą się bawić ;)
Dziś przed wyjściem z domu o mało nie rozwalił ze szczęścia drzwi,tak się nie mógł
doczekać ;) nie żeby przestało padać,a skąd ale trzeba łyknąć powietrza żeby nie zwariować;) wybraliśmy się do ludzi w miejscu zamkniętym ;)
Wszystkim to dobrze zrobiło ;)

Nowe słowo to "BIS" co znaczy autobis, a takze "ODI" czyli marka tatowego samochodu Audi ;)

Coraz lepiej się rozumiemy,dogadujemy przez co unikamy niepotrzebnych nerwów i rozmyślań w stylu "czego On ode mnie chce..?" Jasno i konkretnie co do picia,jedzenia,a może zabawa..zaczyna się interesująco:)

Brak komentarzy: