czwartek, 21 stycznia 2010

dzien na opak

Wstal poltorej godziny pozniej niz ma w zwyczaju.
Nie odbyl dzis drzemki,jak to ma w zwyczaju.
Przez cale to zamieszanie upadla teoria z wizyta u fryzjera,przekladana 2 razy.
Czyzby szykowaly sie jakies nieodwracalne zmiany?
Wiekszosc rowiesnikow potrafi juz bez problemu przetrzymac dzien bez drzemki.
Niby to dobrze,ale z drugiej strony to sie zastanawiam jak ja wytrzymam bez tej 2 godzinnej przerwy ;)

Fryzjer przelozony na jutro,choc nie jest jeszcze powiedziane,ze cos z tego bedzie.
Chyba nie wspomniala,ze to bedzie pierwsza wizyta u fryzjera.
Zawsze to ja czynilam te powinnosc ;)
Mam nadzieje,ze nie wyjdziemy rownie szybko jak tam wejdziemy.
Chociaz znajac podejscie Farisa do swoich wlosow to wielce prawdopodobne.

aa u nas mroz,zimno i lodowato.

1 komentarz:

Neskavka pisze...

O !!! Sama jestem ciekawa jak wypadnie zakończenie akcji.Udadzą się postrzyżyny czy nie?
Powodzenia.