Zdazyl jednak nacieszyc sie widokiem fajerwerek,ktore strzelaly z duzym wyprzedzeniem.
Rano pierwsze co,to podbiegl do okna krzyczac BUM!
Zatem cos tam zapamietal.
Mowilam,ze u nas sniegowo?
Tak,od kilku dni.
W dodatku temperatura sprzyja i snieg sie nie topi ;)
Szalejemy na sankach..i to jak.
Wraca z placzem do domu.
Zmarzniety do szpiku.
Dzis sie przewrocil w dosc duza jak na niego zaspe sniezna.
Nalecialo sniegu do rekawa jakims sposobem.
Skakal jak poparzony krzyczac AłA ;)
Jeszcze nie do konca przyzwyczail sie do sniegowych niespodzianek ;)
Idzie coraz lepiej,oby pogoda sprzyjala ku dalszym uciechom ;)
Przy okazji warto wspomniec,ze Faris na nowo postanowil udawac psa.Dam sobie juz spokoj,chce szczekac,niech szczeka ;)
Z Nowym Rokiem skladamy zyczenia wszelkiej pomyslnosci!
1 komentarz:
cudo zdjecie i chlopaczek rozesmiany :))))))))
A wy wogole mieliscie zimowe ubrania? toz wy z cielego kraju przylecieliscie prosto w zimowa Polske? ;)) :))))))
Prześlij komentarz