Siedzimy w domu wymyslajac przerozne zabawy majce na celu uatrakcyjnic czas Farisowi.
Za oknem ciagle snieg i to nie byle jaki.
Na sanki nie bardzo bo jest go za duzo.
Na spacer poszlismy i owszem,na chwile.
Zaspy po pachy jak dla Farisa wiec przyjemnosc byla tylko na poczatku ;)
Z czasem kiedy robilo sie zimno juz nie bylo mu do smiechu.
Pozostalo przeczekac.
Czas spedzamy na zabawie,ukladaniu puzzli,malowaniu,zabawy w zgadywanki,czytaniu ksiazeczek,ogladaniu bajek,ukladaniu klockow itd..
Jednak najwiecej przyjemnosci sprawiaja spotkania z Wiktoria,przyjaciolka bez ktorej ani rusz ;)
4 komentarze:
Wszystko ma swoje dobre i zła strony:) Dobrze że jest Wiktoria :)))
"Straszny" ten snieg :))))))))))))
No właśnie,"straszny" ten śnieg!
Cudne zdjęcie!
Śniegu po pas! Jak widać to zdanko ma swoje racje.. ;)
Ale fotos bajeczny!
Prześlij komentarz