piątek, 22 stycznia 2010

misja "fryzjer" zakonczona powodzeniem!

Wrocilismy od fryzjera.
Zachowaniem Faris zaskoczyl mnie niesamowicie!
Mimo,iz z poczatku okazal sie niesmialy w stosunku do nowej pani,co jest raczej normalne to zgodzil sie usiasc na moich kolanach,zalozyc fartuch,i pozwolil obciac swoje wlosy!
Do tej pory nie moge wyjsc z podziwu,a Faris wyglada cudownie w nowej fryzurze!
aa warto dodac,ze za odwage dostal zabawke,wiec pewnie bedzie go tam ciagnelo ;)

2 komentarze: