Czy mozliwe jest aby przechodzic bunt dwulatka dwa razy?
Nam sie chyba wlasnie to przytrafilo.
Wraz z nadejsciem roku 2010 dziecko zaczelo fiksowac.
Wszystko jest na NIE,odmowa badz skarcenie slowami "tak nie wolno"
wywoluje u niego atak placzu.
Nie byle jakiego,oczywiscie.
Tu przechodzi samego siebie.
Robi sie czerwony.Mokry w mgnieniu oka..chyba z wysilku jakim jest wyciskanie z siebie lez.
Na poczatku sadzilam,ze to zwyczajne rozpuszczenie przez dziadka.
Mialam sie na bacznosci,ale z dnia na dzien sie pogarszal.
Rozpacz wisi w powietrzu w kazdej sekundzie.
Nie latwo go sprowokowac do kolejnego wybuchu rozpaczy.
Rece zalamuje bo nie mam juz sily.
W dodatku dziadek sadzi pewnie,ze jestem najgorsza matka pod sloncem.
Dlaczego?
Dlatego,ze zle traktuje wlasne dzieko.
Brak slow.
2 komentarze:
Ech ci dziadkowie.. Oraz babcie:)
Zawsze wiedzą lepie co jest lepsze dla naszych dzieci:)
Pozdrawiam:)))
dzieciom "odbija" czasami ....trzymaj sie nie daj sobie wmowic zes zla matka :)))))) "nie wolno" to "nie wolno" ! a Farisowa sprawa jest probowac czy wolno ;)... Ja jak zawsze zycze sobie i tobie i innym rodzica CIERPLIWOSCI!!!
Prześlij komentarz