wtorek, 29 września 2009

wizyta w stolicy

Chociaz to nie pierwsza w dosc krotkim zyciu Farisa to jednak ta chyba najbardziej mu zapadla w pamieci ;)poprzednio,czyli miesiac temu nie wjezdzalismy do centrum czyli downtown,tym razem tak i tu Junior jak zaczarowany siedzial w samochodzie,a pozniej podziwial magie kairskiej ulicy z ramion taty.



Buzia rozdziawiona,pelna zdumienia..przeciez tyle ludzi,samochodow i te wysokie budynki,wystawy sklepowe..niesamowite ;)najwieksze wrazenie jednak wywarlo na nim stanie w korku,tak to bylo cos! wkoncu tyle samochodow,nie tylko osobowych,bo przyszlo nam stac zarowno w korku w centrum ale takze na przedmiesciach :)a tam najwieksza rewelacja okazaly sie autobusy i ciezarowki,z ogromnymi kolami i saplinami na wysokosci naszego okna :)
fascynacje Mlodego mnie czasem zadzwiwiaja ;)

Postepy,choc male widoczne sa kazego dnia.
Ostatnio sie przeziebil,wiec trzeba bylo przyjmowac lekarstwa,wczesniej odbywalo sie to na zasadzie podchodow i walk,a teraz ladnie buzke otwiera i pozniej zapija woda.

Kolejna rzecza jest fakt ze od tygodnia siada na nocniczek i zalatwia swoje potrzeby.
Czasem trzeba przypomniec,czasem trzeba poprosic zeby usiadl, bo moze akurat teraz,a otwarty kran z woda dziala natychmiastowo.Pozniej jest bicie brawo,mycie i wylewanie zawartosci do toalety.Jest z siebie dumny i my takze.Jak to mowia malymi kroczkami do celu ;) my stapamy w dobrym kierunku ;)

Totalny bzik na punkcie samochodow,co zadziwiajace dba o nie,myje,parkuje do garazu,a zaraz po przebudzeniu idzie zobaczyc czy juz wstaly ;)
Misie takze sa ukochane i ulubione,wciaz bezcenne na wyjscia razem,do zabawy,ogladania bajek czy zabawy z Fariskiem ;)

Wczoraj takze spotkalismy sie z dwiema fajnymi dziewczynami ;)
Niestety Faris jest z rodzaju "rozwazny i niesmialy" przez co nie chcial zbytnio sie spoufalac z kolezanka,wolal biegac po centrum handlowym a dziewczynom dal spokojnie poplotkowac w kafejce ;) na dowidzenia jedank jak przystalo na dzentelmana pozegnal sie podajac reke i puscil buziaczka ;) co by chyba za wczasu zawrocic dziewczynie w glowie :))




na zdjeciu z towarzyszem wszystkiego-MISIEM ;)

Brak komentarzy: