środa, 4 listopada 2009

piekna pogoda,cudowny spacer

Po kilku dniach chlodnych,wietrznych,deszczowych i ogolnie nieprzyjemnych na niebo wzeszlo slonce.Pierwsza moja reakcja bylo pytanie"co ty tu robisz? zime przeciez mamy" ;) bo dla wyjasnienia dodam,ze ja bardzo spragniona chlodow jestem zwlaszcza po lecie.

Slonce sie nie wystraszylo mojej miny i pieknie dzis nad nami swiecilo.W sumie calkiem dobrze sie zlozylo,bo Faris udal sie na wczesniejsza drzemke,wprawaiajac tym samym wszystkich w oslupienie.Troche za wczesnie,ale skoro tak ma byc to niech bedzie pomyslalam.Zabralam sie za przygotowanie obiadu.Wstal,zjadl z apetytem(pomidorowka byla ),a ze slonce jeszcze swiecilo wysoko na niebie to szkoda bylo zmarnowac taka szanse.Wybralismy sie na spacer.Nie byle jaki,bo w bardzo przyjemne miejsce,ktore kazde dziecko napewno by polubilo ;)

Ismailia ma to do siebie,ze jest dosc spokojna.Zima mozna wrecz powiedziec,ze zasypia jak niedzwiedz w sen zimowy.Nie ma zbyt wielu ludzi,czyli nie jest tlocznie,a zatem przyjemnie w porownaniu z latem kiedy to wszyscy mieszkancy wybywaja z domow,a na weekendy dojezdza kairska ludnosc zeby porozkoszowac sie naszymi klimatami ;) Wcale sie im nie dziwie,tk na marginesie.

Wybralismy sie na spacer..nad Kanal Suezki,tam gdzie pelno statkow a tym samym mase wrazen dla Farisa.Zabralismy rowerek,bo w takim miejscu mozna sobie pojezdzic do woli.Tak jak przypuszczalam,zafascynowany przeplywajacymi statkami nie byl w stanie skupic sie an niczym innym,nawet pobliski plac zabaw go dzisiaj wcale ale to wcale nie interesowal ;)





Miejsce dla nas szczegolne,odwiedzalismy je od czasow narodzin Fariska.
Tam tez stawial swoje pierwsze kroki.
Na zdjeciu w wieku 6 miesiecy.

4 komentarze:

Neskavka pisze...

Czytam,czytam.
Bardzo mi się podoba Twój synek.
I imię ma takie niezwykłe.

Kroniki egipskie pisze...

Agnieszko,
w piątek 13 listopada wybieramy się z rodzinami na Africa Safari: http://www.africasafariegypt.com/info.html
Gdybyś miała ochotę dołaczyć - wyślij mi maila na ania.egypt@gmail.com. Prześlę Ci mailem szczegóły. Mogłybyśmy się wreszcie spotkać ;)
Ania

PS. Rzeczywiście już przyszła zima, wlaśnie powlekliśmy kołdry, a teraz siedzę pod kocem, bo "marzną mi paluszki" ;)

żurawina pisze...

Neskavka-Fares w arabskim oznacza rycerza ;) coz,jezdziec na razie z niego lichy,no chyba,ze liczy sie rower, to inna sprawa :)

Aniu dziekuje bardzo za zaproszenie,ale wydaje mi sie,ze nasza pociecha jest jeszcze za mala,szybko sie nudzi..ale dziekuje za linka ;) O spotkaniu pamietam,tymczasem podeslalam Roqaye moze ona sie do Was przylaczy w srodowe spotkania.

Neskavka pisze...

Mówiłam,że piękne!