środa, 25 listopada 2009

Swieta tuz tuz..

Tuz tuz bo juz w piatek.
Rodzina mieszana ma to do siebie,ze w swoim kalendarzu ma ich podwojna ilosc,a co z tym idzie podwojne sprzatanie,przygotowywanie,prezenty i leniuchowanie ;)
Swieto Al Adha zaczyna sie tuz po pielgrzymce jaka odbywaja Muzulmanie do Mekki.
Kojarzy sie jednoznacznie tym ktorzy znaja Egipt-mianowicie z baranem (badz innym zwierzakiem),ktorego rodziny skladaja w ofierze.
Widok raczej nie przyjemny dla kogos o slabych nerwach.
Na szczescie nie ma zadnego przymusu..

U nas takze pojawil sie nowy lokator.
Przyjechal w poniedzialek.
Dzis nad ranem postanowil meczec..osz!
Faris owszem lubi chodzic zmieniac mu wode z dziadkiem,badz nakarmic,wypuscic i zamknac..ale wiekszej wagi do niego nie przywiazuje i cale szczescie,bo jak mu wyjasnic,ze w piatek nowy lokator "wyjedzie" ?!
Pozostaje tylko wymyslic jakas bajke i liczyc na to,ze szybko zapomni i nie bedzie dopytywac.
W zeszlym roku nie bylo barana,jakoze tesciowe udali sie na Hadz-pielgrzymke do Mekki.Za to dwa lata temu byl ale nie bardzo przypadl do gustu Farisowi.
Mala fotorelacja ;)

Brak komentarzy: